© Adobe Stock

Puste kalorie – jakich produktów unikać w czasie odchudzania?

Agnieszka Gotówka
05 stycznia 2023

Wielu z nas chce zacząć się odchudzać, ale obawia się restrykcyjnych diet, wysiłku fizycznego i liczenia kalorii. To zniechęca nas do działania i sprawia, że decyzję o redukcji masy ciała nieustannie odkładamy na później. Ale czy rzeczywiście tak to musi wyglądać? Bynajmniej!

Materiał partnera: Fitatu
Źródło zdjęć: © materiały partnera

W pierwszej kolejności obierzmy cel. Zastanówmy się, dlaczego chcemy zmienić nawyki żywieniowe i jak wiele korzyści nam to przyniesie. Swoją drogę ku zgrabnej sylwetce podzielmy na krótkie etapy, a po zrealizowaniu każdego z nich starajmy się nagrodzić siebie, np. wyjściem do kawiarni czy kina.

Dlaczego to tak istotne? Odpowiednia motywacja to połowa sukcesu, zwłaszcza jeśli mamy blisko siebie osobę, która nas wspiera. Może to dobry moment, by cała rodzina przyjrzała się swoim jadłospisom?

Uwaga na "puste kalorie"!

Redukcja masy ciała dla wielu z nas jest niezwykle ważna, ale też trudna do osiągnięcia z powodu braku czasu i złych nawyków żywieniowych. Potrzebujemy motywacji oraz "wirtualnego asystenta", który pomoże nam odnaleźć się w świecie kalorii i wartości odżywczych. Tu z pomocą przychodzi aplikacja Fitatu, dzięki której szybko zidentyfikujesz "puste kalorie".

Źródło zdjęć: © Adobe StockŹródło zdjęć: © materiały partnera

W ten obrazowy sposób nazywane są produkty o wysokiej wartości energetycznej, w znacznym stopniu przetworzone i zawierające niewiele cennych witamin, minerałów i antyoksydantów. A to właśnie tych wartościowych składników potrzebujemy najbardziej, by zaspokoić głód i produktywnie funkcjonować każdego dnia.

Organizm czerpie siłę z pożywienia. Spożywając zdrowe posiłki, dajemy mu dobrej jakości paliwo. Nie jest nim na pewno czekoladowy baton, drożdżówka ani puszka napoju gazowanego. To są właśnie "puste kalorie", czyli produkty, które, co prawda, na chwilę pozwolą nam zapomnieć o głodzie, ale nie dostarczą organizmowi niczego wartościowego.

Na cenzurowanym znajduje się też alkohol, który nierzadko jest przyczyną nadmiernej masy ciała. Dla przykładu:

• 1 piwo to 245 kcal,

• 1 kieliszek czerwonego wina to 100 kcal,

• 1 kieliszek wódki to 55 kcal,

• 1 drink będący mieszanką alkoholu, słodkich napojów, syropów smakowych i cukru może dostarczyć aż 400 kcal.

Do tego picie alkoholu wzmaga apetyt na niezdrowe przekąski, np. chipsy i paluszki. A to kolejne zupełnie zbędne kalorie dostarczane organizmowi. Musimy też pamiętać o tym, że alkohol upośledza metabolizm tłuszczów. Kiedy więc sięgamy po procenty regularnie, obwód w pasie może się znacząco powiększyć. To z kolei nie tylko problem estetyczny, ale i zdrowotny, bo duży obwód brzucha oznacza wyższe ryzyko pojawienia się cukrzycy, nadciśnienia tętniczego i chorób serca.

Na początku może być trudno odnaleźć się w tym wszystkim. Trzeba zerwać z niewłaściwymi nawykami żywieniowymi, które często towarzyszą nam od wielu lat. To oznacza konieczność rezygnacji z sięgania po produkty będące wyłącznie "pustymi kaloriami", które są wrogami zdrowia i szczupłej sylwetki. By łatwiej je identyfikować, warto korzystać z aplikacji Fitatu, która ułatwia określenie zapotrzebowania na kalorie i makroskładniki, a także pozwala – dzięki funkcji Fitatu Score – na określenie wartości odżywczej produktu w oparciu o jego skład (skala wynosi od 1 do 5, gdzie 1 to najsłabsza ocena, a 5 najlepsza).

  • Aplikacja Fitatu pomaga liczyć kalorie od pierwszego użycia.
  • Fitatu to narzędzie nieustannie ulepszane i rozwijane. Wśród nowości jest m.in. post przerywany.
  • Aplikację Fitatu można bezpłatnie pobrać ze sklepu Google Play lub Apple Store.
  • Możesz też zsynchronizować ją z innymi aplikacjami fitness.
  • Wersja Premium umożliwia korzystanie z aplikacji na komputerze.
[1/5] Aplikacja Fitatu pomaga liczyć kalorie od pierwszego użycia.Źródło zdjęć: © materiały partnera

Nowoczesne technologie wsparciem w redukcji masy ciała

Aplikacja jest bezpłatna i intuicyjna w obsłudze, ale co najważniejsze – ułatwia liczenie kalorii i komponowanie jadłospisu według ustawionych przez nas parametrów. Nieodpłatnie otrzymujemy więc dostęp do największej bazy produktów i potraw z Polski. Co więcej, produkty mają już określone wygodne, domowe miary objętości, takie jak łyżka czy szklanka. Możemy więc zapomnieć o żmudnym odmierzaniu gramów i liczeniu poszczególnych składników.

W aplikacji Fitatu możemy też bezpłatnie korzystać ze skanera kodów kreskowych, przeczytać szczegółowe informacje o spożyciu wartości odżywczych i śledzić ilość wypitej wody. Swoje sukcesy zaś możemy podglądać na wykresach masy ciała i obwodów.

Przygotowano też wersję Premium, w której dostępne są plany miesięczne lub roczne (w tym przypadku koszt miesięcznego zakupu rozszerzonej wersji aplikacji to mniej niż 10 zł!). Co zyskujemy?

Między innymi brak reklam, widget na smartfona, cele na dni treningowe, możliwość tworzenia list zakupowych oraz sporą dawkę motywacji. Mamy też dostęp do elastycznego menu, w którym sami decydujemy, co chcemy zjeść. A jest z czego wybierać, bo baza potraw zawiera już ponad 3500 przepisów. Uwzględniają one nie tylko zapotrzebowanie kaloryczne, ale są też dostosowane do preferencji lub ograniczeń kulinarnych, np. diety wege, bezglutenowej, keto lub wysokobiałkowej.

Twoje pożywienie powinno być lekarstwem, a Twoje lekarstwo powinno być pożywieniem.

Hipokrates

Odpowiednie narzędzie i motywacja sprawią, że proces redukcji masy ciała będzie przebiegał sprawniej. Nie będzie się też kojarzyć ze żmudnym liczeniem kalorii. A kiedy osiągniemy kolejny etap w drodze do celu, możemy się nagrodzić sięgnięciem po lampkę wina lub kawałek ciasta z ulubionej cukierni. Okazyjnie spożyte "puste kalorie" nie zniszczą bowiem naszego wysiłku, a sprawią, że zresetujemy głowę i nabierzemy apetytu na więcej… zdrowia.

Materiał partnera: Fitatu
Źródło artykułu:WP abcZdrowie
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij: