Przez tydzień piłam ponad 2 litry wody dziennie© materiały własne | Aleksandra Zaborowska

Przez tydzień piłam ponad 2 litry wody dziennie. Takie zmiany zauważyłam

Aleksandra Zaborowska
Aleksandra Zaborowska

Mityczne 2 litry wody dziennie to wyzwanie dla wielu Polaków. Jak wskazują badania, odpowiednią ilość wody pije codziennie zaledwie 6 proc. z nas. Przez tydzień byłam jedną z nich i oto co zaobserwowałam.

Ile wody powinniśmy pić i dlaczego to takie ważne?

Aby odpowiednio nawodnić organizm, powinniśmy codziennie wypijać około 30 ml wody na każdy kilogram masy ciała. To uogólniona norma, bo wpływa na nią jeszcze kilka czynników.

- Ilość wody, którą powinniśmy wypijać, determinuje nie tylko masa ciała, ale także płeć, wiek, pora roku czy ilość aktywności fizycznej. Kiedy jest gorąco lub intensywnie ćwiczymy, znacznie bardziej się pocimy, dlatego należy wtedy zwiększyć podaż wody. To samo, gdy doświadczamy objawów chorobowych, takich jak gorączka, biegunka czy wymioty - tłumaczy dietetyczka kliniczna Joanna Mulik-Buczma.

Ilu z nas faktycznie to robi? Wyniki badań przeprowadzonych przez PBS dla Stowarzyszenia "Woda w Domu i w Biurze" są bezlitosne: jedynie 6 proc. Polaków regularnie spożywa zalecane ilości, a aż 11 proc. deklaruje, że w ogóle nie pije wody.

- Pacjenci często mają trudności z wypijaniem zalecanych ilości wody. W takich przypadkach zaleca się urozmaicenie smaku wody poprzez dodanie mięty, plasterków cytryny, limonki czy imbiru. W przypadku, gdy osoby mają wyjątkowo duże trudności z wypijaniem wody, można rozważyć dodanie niewielkiej ilości miodu lub stuprocentowego soku owocowego (np. pomarańczowego, wiśniowego), aby ułatwić jej spożycie. Należy jednak pamiętać, że ostatnia propozycja zwiększa zawartość cukru w napoju i lepiej traktować tę metodę jako tymczasową - wyjaśnia ekspertka.

Brakuje nam nie tylko konsekwencji, ale i edukacji, bo nie zdajemy sobie sprawy, ile procesów zachodzących w organizmie determinuje picie wody. Dbanie o odpowiednią podaż wody poprawia trawienie i wspomaga oczyszczanie organizmu z toksyn, wspiera dystrybucję witamin i minerałów, poprawia koncentrację, pomaga regulować ciśnienie krwi oraz widocznie nawilża i odżywia skórę - i to od środka, gdzie nie dotrze żaden kosmetyk.

Właściwie same plusy i żadnych minusów. Postanowiłam więc sprawdzić na własnej skórze czy i kiedy odczuję efekty dbania o odpowiednie nawodnienie - które dotychczas pozostawiało u mnie wiele do życzenia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Właściwości wody z imbirem

Codziennie piłam tyle wody, ile powinnam

Na wstępie zaznaczę, że nie jestem zbyt konsekwentną osobą: mam problem z wyrabianiem nawyków, regularnością i często zapominam, co mam do zrobienia. Nie sprzyja to podejmowaniu się nowych wyzwań, a jednak zobowiązałam się przez tydzień codziennie wypijać zalecaną przez lekarzy i dietetyków ilość wody.

"Zacznij od jutra" - zapowiedział mi szef. Oczywiście, zapomniałam.

Co gorsza, poszłam tego dnia na kilkunastokilometrowy spacer po niskich górach. Zimno nie sprzyjało pragnieniu i, mimo wysiłku fizycznego, przez cały dzień wypiłam tylko niecały litr wody. Wieczorem czułam się fatalnie, bolały mnie wszystkie mięśnie i głowa, a po powrocie do domu drażnił mnie nawet ulubiony serial.

Dzień później postanowiłam więc przygotować się lepiej i już z samego rana postawiłam na biurku litrową karafkę i szklankę z metalową słomką.

O dziwo, kiedy już rzetelnie zabrałam się za eksperyment, zauważyłam, że picie wody – nawet w ilościach dwu- czy trzykrotnie większych niż dotychczas – nie sprawia mi większego problemu. Nie musiałam jej w siebie szczególnie wmuszać czy ustawiać alarmów w telefonie, żeby sięgnąć po szklankę.

Szybko odczułam pierwsze skutki. Dotychczas byłam zdania, że jestem posiadaczką mitycznego "stalowego pęcherza". Długie trasy nigdy nie wiązały się dla mnie z koniecznością licznych przystanków na toaletę, a na koncertach potrafiłam przez wiele godzin czekać pod samą sceną na ulubionego artystę. Szybko pozbawiłam się jednak złudzeń o swojej wyjątkowej fizjologii, kiedy zaczęłam dostarczać organizmowi takich ilości wody, jakich naprawdę potrzebuje i zrozumiałam, że pomyliłam wyjątkowość ze zwykłym odwodnieniem.

Co zmieniło się po tygodniu?

Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że tydzień to za mało, żeby rzetelnie zaobserwować wszystkie zmiany zachodzące w organizmie - większość z nich wymaga czasu.

Mogę jednak powiedzieć, co udało mi się zauważyć już po ponad tygodniu codziennego spożywania wody w ilościach zalecanych przez ekspertów.

Przede wszystkim ani razu nie bolała mnie głowa, co dotychczas zdarzało mi się dosyć często, zwłaszcza przy silnym przebodźcowaniu nadmiarem zapachów, świateł czy dźwięków. Po drugie, po spożyciu dużej szklanki wody tuż przed większym posiłkiem, znacznie szybciej czułam się pełna.

Jakie inne skutki można odczuć, gdy zmienimy na lepsze nasze podejście do picia wody?

- Już w pierwszych tygodniach czuć wielką zmianę w samopoczuciu; lepiej nam się myśli, łatwiej nam się skupić, mamy więcej energii. Można zauważyć poprawę funkcji trawiennych. Pojawiają się też zmiany wizualne; skóra staje się bardziej nawilżona, bardziej napięta i promienna. Picie większej ilości wody może pomóc w zmniejszeniu obrzęków i retencji płynów i ma kluczowe znaczenie dla utrzymania prawidłowego ciśnienia krwi - mówi Joanna Mulik-Buczma.

Aleksandra Zaborowska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródło artykułu:WP abcZdrowie

Wybrane dla Ciebie

Fakty i mity dotyczące picia wody

Fakty i mity dotyczące picia wody

BEHEALTHYMAGAZINE.ABCZDROWIE.PL