Urolog przestrzega. Nie ignoruj pierwszych objawów ZUM© Licencjodawca

Objawy ZUM, których nie należy ignorować. "Mogą sugerować powikłaną infekcję"

Zakażenia układu moczowego należą do najczęstszych infekcji bakteryjnych na świecie. Nawet co druga kobieta przechodzi ZUM przynajmniej raz w życiu. Choć przypadłość jest powszechna, nie wolno jej ignorować. - Wczesna reakcja na pierwsze objawy zakażenia pozwala zwykle na szybkie i skuteczne leczenie, a jednocześnie zmniejsza ryzyko nawrotów oraz powikłań - mówi urolog dr Jowita Stępniewska-Węgrzyn.

ZUM dotyka co drugą Polkę

Dane z Global Burden of Disease (GBD) – jednego z największych projektów epidemiologicznych na świecie – pokazują, jak ogromnym problemem zdrowotnym są zakażenia układu moczowego (ZUM). Najbardziej aktualna analiza obejmująca 204 kraje i terytoria wskazuje, że w 2019 roku na świecie odnotowano ponad 404 mln nowych przypadków ZUM. Dla porównania w 1990 r. było ok. 252 mln przypadków.

Zakażenia układu moczowego zdecydowanie częściej dotyczą kobiet niż mężczyzn. Jak podaje Polskie Towarzystwo Urologiczne, nawet co druga kobieta doświadcza ZUM przynajmniej raz w życiu, a około 10 proc. zmaga się z nim raz w ciągu roku. Dla porównania ZUM dotyka tylko ok. 5–10 proc. mężczyzn, a ryzyko rośnie wraz z wiekiem – szczególnie po 60. roku życia, co ma związek m.in. z przerostem prostaty.

Jak poznać, że mamy do czynienia właśnie z zapaleniem układu moczowego? - Pierwsze objawy nie muszą być mocno nasilone, dlatego warto zwrócić uwagę na częste oddawanie moczu, któremu towarzyszy uczucie parcia na pęcherz - nawet wtedy, gdy oddawana ilość moczu jest niewielka. Pacjenci często opisują również pieczenie, kłucie w cewce moczowej lub ból podczas mikcji, czyli w trakcie oddawania moczu. Jest to jeden z najbardziej charakterystycznych objawów rozwijającej się infekcji - ostrzega w rozmowie z Be Healthy Magazine dr Jowita Stępniewska -Węgrzyn, specjalista urologii.


Jak dodaje ekspertka, niepokojącym sygnałem może być także zmiana zapachu lub wyglądu moczu. U części pacjentów występuje również uczucie dyskomfortu lub bólu w podbrzuszu, wynikające z podrażnienia ściany pęcherza moczowego.

- U starszych infekcja może przebiegać nietypowo i objawiać się ogólnym osłabieniem, pogorszeniem samopoczucia czy stanami podgorączkowymi. Jeśli opisane objawy utrzymują się dłużej niż 1-2 dni, nasilają się lub towarzyszy im gorączka, ból w okolicy lędźwiowej, czy nudności, to konieczna jest konsultacja lekarska - ostrzega urolog.

Lekceważą pierwsze objawy ZUM

Ekspertka przyznaje, że niestety wielu pacjentów początkowo lekceważy objawy, zrzucając je na karb odwodnienia, zmiany diety czy chwilowego podrażnienia pęcherza. Tymczasem właśnie na tym etapie infekcja najczęściej zaczyna się rozwijać i jeśli w porę nie zareagujemy, może dojść do groźnych powikłań.

- Jednym z najczęściej lekceważonych symptomów jest częste oddawanie moczu. Wielu pacjentów tłumaczy je zwiększoną ilością wypijanych płynów lub "wrażliwym pęcherzem", szczególnie gdy towarzyszy temu silny ból. Podobnie bywa z uczuciem nagłego parcia na mocz, które pojawia się nawet wtedy, gdy pęcherz nie jest wypełniony - przyznaje dr Stępniewska -Węgrzyn.


Dodaje, że innym objawem, który Polacy często ignorują, jest delikatne pieczenie lub dyskomfort podczas oddawania moczu. Na początku infekcji bywa ono niewielkie i pojawia się tylko sporadycznie, dlatego wiele osób czeka, aż dolegliwości ustąpią samoistnie.


- Bagatelizowane są również zmiany w wyglądzie lub zapachu moczu. Mocz może stać się bardziej mętny, ciemniejszy albo mieć intensywniejszy zapach, jednak pacjenci wiążą go z dietą, suplementacją czy niewystarczającym nawodnieniem - tłumaczy.


Część osób nie zwraca także uwagi na lekki dyskomfort w podbrzuszu lub uczucie ciężkości w okolicy pęcherza moczowego. Objaw ten bywa na tyle subtelny, że nie jest od razu kojarzony z rozwijającą się infekcją.

- Z perspektywy klinicznej właśnie wczesne, łagodne objawy mają duże znaczenie diagnostyczne. Jeśli pacjent zgłasza się na konsultację na tym etapie, zazwyczaj możliwe jest szybkie potwierdzenie zakażenia i wdrożenie skutecznego leczenia zanim objawy się nasilą - przestrzega specjalistka urologii.

Red flags - tych symptomów nie wolno ignorować


- W większości przypadków zakażenie układu moczowego ma łagodny przebieg i ogranicza się do dolnych dróg moczowych, jednak istnieją objawy, które powinny wzbudzić szczególna czujność zarówno u pacjenta jak i u lekarza. Są to tzw. objawy alarmowe, czyli red flags, które mogą sugerować powikłaną infekcję lub inną poważną chorobę - ostrzega urolog.


Do najbardziej alarmujących sygnałów należą wysoka gorączka, dreszcze oraz wyraźne pogorszenie ogólnego stanu – mogą one wskazywać, że infekcja objęła górne drogi moczowe, np. w postaci odmiedniczkowego zapalenia nerek. Niepokojący jest także intensywny ból w dolnej części pleców, szczególnie po jednej stronie, który nierzadko promieniuje do pachwiny lub podbrzusza i może świadczyć o kolce nerkowej.


- Szczególnej uwagi wymaga widoczna w moczu krew (krwiomocz). Choć w niektórych przypadkach może towarzyszyć infekcji pęcherza, zawsze wymaga dokładnej diagnostyki - mówi ekspertka. - W praktyce klinicznej są też objawy przypominające zakażenie układu moczowego, ale w rzeczywistości związane są z inna chorobą. Podobne dolegliwości mogą występować np. w środmiąższowym zapaleniu pęcherza moczowego, kamicy układu moczowego, chorobach ginekologicznych, przy zapaleniu prostaty czy nowotworach.

Zapobiegaj zamiast leczyć

Zakażenia układu moczowego to częsty problem bakteryjny, jednak w wielu sytuacjach można im skutecznie zapobiegać poprzez wprowadzenie prostych, codziennych zasad. Działania profilaktyczne są szczególnie istotne u osób, które zmagają się z nawracającymi infekcjami pęcherza.


- Jedną z najważniejszych zasad jest odpowiednie nawodnienie organizmu. Regularne picie wody sprzyja częstszemu oddawaniu moczu, co pomaga naturalnie wypłukiwać bakterie z dróg moczowych. W praktyce oznacza to najczęściej około 2 litrów płynów dziennie, choć zapotrzebowanie może się różnić w zależności od stylu życia czy temperatury otoczenia - radzi dr Jowita Stępniewska -Węgrzyn.


Dodaje, że istotne znaczenie ma również nieprzetrzymywanie moczu. Zbyt rzadkie opróżnianie pęcherza moczowego sprzyja namnażaniu bakterii, dlatego warto regularnie oddawać mocz, np. co około 3 godziny.


- Kolejnym elementem profilaktyki jest prawidłowa higiena intymna. Zaleca się stosowanie łagodnych preparatów myjących oraz unikanie nadmiernej higieny, która może zaburzać naturalną florę bakteryjną okolic intymnych. Ważny jest też kierunek higieny po skorzystaniu z toalety – od przodu do tyłu - co ogranicza przenoszenie bakterii z okolicy odbytu do cewki moczowej - mówi ekspertka.


Kobiety często zapominają także o innym ważnym aspekcie, czyli odpowiednim postępowaniu po stosunku.


- W mojej ocenie ważne jest też oddawanie moczu po współżyciu, tak aby wypłukać bakterie z początkowego odcinka cewki, które mogłyby dostać się do pęcherza - dodaje lekarka.

Znaczenie ma także codzienny styl życia. Noszenie przewiewnej bielizny, najlepiej z naturalnych materiałów, unikanie długotrwałego przebywania w mokrym stroju kąpielowym czy dbanie o ogólną odporność organizmu mogą zmniejszać ryzyko infekcji.


- Wczesna reakcja na pierwsze objawy zakażenia układu moczowego pozwala zwykle na szybkie i skuteczne leczenie, a jednocześnie zmniejsza ryzyko nawrotów oraz powikłań. U osób z nawracającym zakażeniem można rozważyć profilaktykę farmakologiczną lub suplementację - podsumowuje specjalistka urologii.

Kornelia Ramusiewicz-Osypowicz, dziennikarka Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie

Wyłączono komentarze

Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.

Redakcja Wirtualnej Polski