Marta Adamiuk-Zaniewska tłumaczy, co wspiera długowieczność© Licencjodawca

Długowieczność ukryta w jelitach. Jak wspierać ją dietą?

Kornelia Ramusiewicz-Osypowicz
Kornelia Ramusiewicz-Osypowicz

Nie od dziś wiadomo, że to, co jemy i dostarczamy jelitom, ma diametralny wpływ na zdrowie. Badacze nie mają już wątpliwości: skład mikrobiomu to bezpośredni paszport do długowieczności. Wpływa on na wszystko – od odporności na infekcje, przez metabolizm, aż po to, jak starzeją się nasze komórki. Dbanie o jelita stało się więc świadomą inwestycją w jakość i długość naszego życia.

Co jeść, by żyć długo i zdrowo?

Długowieczność zaczyna się nie w gabinecie lekarskim, ale przy codziennych decyzjach podejmowanych w kuchni i sklepie. To, co trafia na nasz talerz, może pomóc nam zachować młodość, ale i przyspieszyć starzenie. Dlatego ważne jest, by racjonalnie dobierać składniki codziennej diety i pamiętać, że jedzenie to nie tylko dostarczanie kalorii niezbędnych do przeżycia, ale ma decydujący wpływ na kondycję jelit, stan zapalny, odporność oraz tempo procesów starzenia zachodzących w komórkach.

Marta Adamiuk-Zaniewska, specjalistka psychodietetyki, doradczyni i edukatorka żywieniowa, przyznaje, że nie ma jednej "magicznej" kategorii żywności, która zapewni nam długowieczność.

- Najważniejsze są zdrowe podstawy diety i to, jak je realizujemy każdego dnia. 50 proc. każdej racji pokarmowej powinny stanowić warzywa i owoce, najlepiej te sezonowe o różnych barwach – różnorodność kolorów oznacza różnorodność fitoskładników i antyoksydantów. Potrzebujemy też dobrych źródeł białek (rośliny strączkowe, ryby, jaja, nabiał), zdrowych tłuszczy (oliwa z oliwek, awokado, orzechy, tłuste ryby bogate w kwasy omega-3) i węglowodanów złożonych (pełne ziarna, kasze, warzywa korzeniowe) - mówi ekspertka w rozmowie z Be Healthy Magazine.

Dodaje, że antyoksydanty mają udokumentowane działanie przeciwdziałające starzeniu. - Szczególnie cenne są polifenole z jagód, resweratrol z czerwonych winogron, likopen z pomidorów czy kurkumina z kurkumy - tłumaczy.

Nie należy też zapominać o odpowiednim nawodnieniu organizmu. Woda odgrywa kluczową rolę w niemal wszystkich procesach życiowych - wspiera pracę nerek, pomaga regulować temperaturę ciała, uczestniczy w transporcie składników odżywczych i usuwaniu produktów przemiany materii.

Coraz więcej badań sugeruje również, że przewlekłe, nawet niewielkie odwodnienie może przyspieszać procesy starzenia organizmu i negatywnie wpływać na metabolizm, funkcjonowanie mózgu oraz układu sercowo-naczyniowego. Naukowcy z National Institutes of Health zwracają uwagę, że osoby z wyższym poziomem sodu w surowicy - mogącym świadczyć o zbyt małym nawodnieniu - częściej miały cechy przyspieszonego starzenia biologicznego i były bardziej narażone na rozwój chorób przewlekłych. Odpowiednia ilość płynów wspiera także pracę jelit i mikrobiomu, który coraz częściej uznawany jest za jeden z fundamentów zdrowego i długiego życia.

- Dorośli powinni wypijać ok. 1,5–2 litrów wody dziennie, a w upały lub przy aktywności fizycznej odpowiednio więcej - radzi dietetyczka.

Odbiera młodość, skraca życie, tego lepiej unikać

Wiemy już, co jeść i pić, by cieszyć się dobrym zdrowiem. Ale to nie wszystko, bo efekty nawet najlepszej diety możemy zaprzepaścić, sięgając po produkty, które go niszczą.

- Na pewno wszyscy słyszeliśmy o działaniu stresu oksydacyjnego na starzenie się komórek naszego ciała (nie tylko skóry, ale całego układu). Nieprawidłowa dieta może zwiększać stres oksydacyjny i pogarszać stan naszych jelit. Na czarnej liście znajdą się więc produkty wysoko przetworzone, obfitujące w cukry proste i tłuszcze nasycone: słodycze, przetworzone mięso (np. wędliny, parówki), a także fast food, słodzone napoje gazowane i żywność zawierająca tłuszcze trans - tłumaczy Marta Adamiuk-Zaniewska.

Eksperci od lat podkreślają, że sposób odżywiania wpływa nie tylko na masę ciała czy poziom cholesterolu, ale również na tempo starzenia organizmu. Coraz więcej badań pokazuje, że ogromne znaczenie ma kondycja jelit i mikrobiomu, który naukowcy określają dziś jednym z najważniejszych "centrów dowodzenia" zdrowia. Tymczasem dieta Polaków wciąż obfituje w produkty sprzyjające stanom zapalnym i zaburzeniom metabolicznym.

- W kontekście polskiej diety szczególnym problemem jest nadmiar soli (sprzyja nadciśnieniu i chorobom sercowo-naczyniowym), nadużywanie alkoholu oraz niedobór błonnika, a ten jest kluczowy dla zdrowego mikrobiomu jelitowego. Mikrobiom jelitowy pełni ogromną rolę nie tylko w trawieniu, ale też w odporności i regulacji stanów zapalnych. Chroniczny stan zapalny jest dziś uznawany za jeden z głównych mechanizmów przyspieszających starzenie biologiczne - tłumaczy dietetyczka.

Nasz organizm nie starzeje się z dnia na dzień — to proces budowany przez codzienne wybory, również te pozornie niewielkie. Regularne sięganie po wysoko przetworzoną żywność, nadmiar cukru, soli i alkoholu w diecie może przez lata po cichu, stopniowo pogarszać kondycję organizmu. To jednak nie wszystko.

Sekret długowieczności tkwi w codziennych wyborach

Oprócz zbilansowanego żywienia kluczowe znaczenie ma również regularna aktywność fizyczna. Potwierdzają to m.in. badania opublikowane w czasopiśmie "British Journal of Sports Medicine", prowadzone przez naukowców z University of Cambridge i National Institutes of Health. Analizy wykazały, że nawet umiarkowana, ale regularna aktywność fizyczna może wyraźnie zmniejszać ryzyko chorób serca, cukrzycy typu 2, niektórych nowotworów oraz przedwczesnej śmierci, wspierając jednocześnie zdrowe starzenie organizmu.

- Nie chodzi o to, że każdy musi trenować wyczynowo – aktywność powinna być dopasowana do stanu naszego zdrowia, możliwości czy preferencji. Mimo to według WHO (Światowa Organizacja Zdrowia - przyp. red.) powinniśmy tygodniowo poświęcać co najmniej 150 minut na ćwiczenia o umiarkowanej intensywności (np. szybki marsz, jazda na rowerze, pływanie), żeby statystycznie dłużej cieszyć się dobrym zdrowiem. Warto uzupełniać je o trening siłowy dwa razy w tygodniu – masa mięśniowa spada z wiekiem i jej podtrzymanie jest jednym z najsilniejszych predyktorów długowieczności - tłumaczy Adamiuk-Zaniewska.

Dodaje, że warto zwrócić również uwagę na higienę snu – odstawić kofeinę w drugiej połowie dnia, minimum dwie godziny przed snem przestać naświetlać się niebieskim światłem, kłaść się spać i wstawać zgodnie z cyklem okołodobowym.

- Optymalna ilość snu dla dorosłych to 7–9 godzin na dobę – zarówno jego niedobór, jak i nadmiar wiążą się ze zwiększonym ryzykiem chorób przewlekłych. Nie bez znaczenia jest też zarządzanie stresem: chroniczny stres podwyższa poziom kortyzolu, który przyspiesza starzenie komórkowe i niszczy mikrobiom. Pomocne mogą być techniki oddechowe, medytacja, kontakt z naturą czy pielęgnowanie relacji społecznych. Te ostatnie, według badań z tzw. Niebieskich Stref (regionów świata o najwyższym odsetku stulatków), są jednym z najważniejszych czynników długiego i zdrowego życia - podsumowuje ekspertka.

Wybrane dla Ciebie

Wyłączono komentarze

Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.

Redakcja Wirtualnej Polski